Ostatnia Aktualizacja 23 sierpnia, 2026 przez Redakcja
Dlaczego zjazd z głównego szlaku zmienia podróż kamperem

Zjazd z Ring Road ma sens wtedy, gdy Islandia kamperem nie ma być tylko odhaczaniem punktów z mapy. Droga nr 1 ma około 1320 km i dobrze spina Reykjavík, południowe wodospady, okolice Vatnajökull, Mývatn oraz Akureyri, ale w lipcu i sierpniu przy najłatwiejszych parkingach robi się tłoczno już od 10:00. Boczne regiony dają coś innego: ciszę na końcu fiordu, lokalny basen po jeździe, mały port rybacki i krajobraz, w którym 40 km na mapie potrafi zająć półtorej godziny.
Przy pierwszej podróży nie trzeba rezygnować z Ring Road. Lepiej wybrać jeden mocny zjazd: Snæfellsnes na 1-2 dni, Fiordy Zachodnie na minimum 3 dni albo Fiordy Wschodnie jako wolniejszy fragment między Höfn a Egilsstaðir. Jeśli cały objazd wyspy trwa 7 dni, boczne trasy będą nerwowe. Przy 10-12 dniach można już dodać jeden region bez jazdy po zmroku i bez codziennego pakowania planu po brzegi.
Różnica zaczyna się od dystansu. Na klasycznym objeździe wiele osób planuje 250-320 km dziennie. Po zjeździe w fiordy rozsądniejszy zakres to 120-220 km, bo dochodzą serpentyny, postoje fotograficzne, wiatr, odcinki szutrowe i wolniejsze przejazdy przez miejscowości. W planowaniu pomaga mapa Islandii kamperem i czas zwiedzania, bo sama liczba kilometrów na Islandii mówi mniej niż rodzaj drogi.
Kamper zwykły a kamper 4×4
Zwykły kamper wystarczy do wielu mniej znanych atrakcji: na Snæfellsnes, przy północnych kanionach, w spokojniejszych portach Fiordów Wschodnich i przy części Fiordów Zachodnich. Nie jest jednak pojazdem na większość dróg F. Według zaleceń SafeTravel Iceland trasy górskie wymagają sprawdzenia otwarcia dróg, właściwego auta i dużej ostrożności, a szkody przy przekraczaniu rzek mogą kosztować tysiące euro. Jazda poza wyznaczonymi drogami jest zabroniona.
Na asfalcie limit bywa 90 km/h, na szutrze 80 km/h, ale kamperem realne tempo na bocznych drogach to często 40-60 km/h. Po opadach, przy mgłach i wietrze powyżej 15-20 m/s lepiej skrócić dzień niż walczyć o plan. To szczególnie ważne na odsłoniętych plażach, przy klifach i na drogach prowadzących przez przełęcze.
Ile kilometrów dziennie jest rozsądne
- Snæfellsnes: 140-180 km dziennie wystarczy, żeby połączyć Berserkjahraun, Búðir, Djúpalónssandur i małe porty bez sprintu.
- Fiordy Zachodnie: 120-170 km dziennie jest bezpieczniejsze niż ambitne 250 km, bo drogi są kręte i często prowadzą wysoko nad wodą.
- Fiordy Wschodnie: 150-220 km dziennie pozwala dodać Seyðisfjörður, Borgarfjörður Eystri albo Djúpivogur bez zarywania wieczoru.
- Dzień transferowy przy Ring Road: 250 km ma sens tylko wtedy, gdy po drodze nie planujesz długiego trekkingu ani kąpieli w basenie.
Kamper daje przewagę o świcie i wieczorem. Przy popularnym wodospadzie parking pustoszeje po kolacji, a przy mniej znanym kanionie możesz zacząć spacer przed przyjazdem pierwszych aut. Najlepsze boczne trasy to te, które kończą się przy legalnym kempingu, lokalnym basenie albo porcie z prostą restauracją, a nie na ślepym parkingu bez infrastruktury.
Snæfellsnes, Fiordy Zachodnie i północ poza oczywistą trasą

Snæfellsnes kamperem często sprowadza się do zdjęcia Kirkjufell, a szkoda, bo półwysep ma znacznie ciekawsze tempo niż pojedynczy punkt z pocztówki. Dobrą pętlą jest odcinek przez pola lawowe Berserkjahraun, czarny kościół w Búðir, klify Arnarstapi, plażę Djúpalónssandur i porty Ólafsvík oraz Stykkishólmur. To region, w którym 160 km daje pełny dzień, zwłaszcza gdy pogoda co godzinę zmienia światło na lodowcu Snæfellsjökull.
Búðir, Berserkjahraun i małe porty
Búðir działa najlepiej rano, zanim pojawią się autokary z południa półwyspu. Czarny kościół, jasna plaża i niska roślinność tworzą prosty kadr, ale nie trzeba spędzać tam pół dnia. Berserkjahraun jest ciekawsze geograficznie: to pole lawowe związane z dawnymi opowieściami sagowymi, pełne zielonego mchu, niskich grzbietów i małych jeziorek. W suchy dzień dobry jest krótki spacer przy wyznaczonych ścieżkach, bez wchodzenia na mech, który odrasta latami.
Djúpalónssandur daje bardziej surowy obraz Atlantyku: czarne otoczaki, fragmenty wraku i fale, które nie nadają się do podchodzenia pod sam brzeg. Zamiast dokładać kolejne słynne miejsce, można zatrzymać się w Arnarstapi na spacer po bazaltowym wybrzeżu albo w Stykkishólmur na kolację z rybą, spacer po porcie i widok na wysepki Breiðafjörður. Taki dzień dobrze łączy się z tekstem Islandia latem poza głównym szlakiem, bo Snæfellsnes pokazuje lato bez konieczności jechania na zatłoczone południe.
Czy Dynjandi, Rauðisandur i Patreksfjörður nadają się na spokojny objazd?
Fiordy Zachodnie kamperem wymagają cierpliwości. Minimum to 3 dodatkowe dni, ale lepiej mieć 4-5 dni, jeśli w planie są Dynjandi, Rauðisandur, Látrabjarg i Patreksfjörður. Na mapie odległości wyglądają niewinnie, lecz droga stale zawija wokół fiordów. Dynjandi nie jest wodospadem na szybkie 20 minut. To kaskada o wysokości około 100 m, z kilkoma mniejszymi progami poniżej, więc rozsądny postój trwa 2-3 godziny z dojściem, zdjęciami i odpoczynkiem.
Rauðisandur, czyli czerwona plaża na południu Fiordów Zachodnich, wymaga sprawdzenia wiatru i drogi. To nie jest plaża do klasycznego plażowania, tylko szeroka przestrzeń piasku, odpływu i światła. Przy silnym wietrze piasek potrafi być męczący, a przy słabej widoczności dojazd staje się mniej przyjemny. Látrabjarg ma około 14 km długości i klify sięgające 441 m, dlatego przy fotografowaniu maskonurów trzeba trzymać się z dala od kruchej krawędzi. Dane i lokalne opisy regionu najlepiej sprawdzać w Visit Westfjords.
Patreksfjörður jest dobrym miejscem na nocleg między tymi punktami. Ma basen z niecką 16,5 x 8 m, gorące niecki i saunę, więc po dniu na wietrze daje bardziej islandzkie zakończenie niż kolejny parking widokowy. To też dobry punkt na tankowanie, zakupy i korektę planu przed dalszą jazdą.
Kiedy odpuścić odcinki szutrowe
Odcinki szutrowe Islandii są częścią podróży, ale nie każdy szuter ma ten sam charakter. Po deszczu, przy bocznym wietrze i niskiej widoczności lepiej skrócić trasę do najbliższego kempingu. Jeśli wypożyczalnia wyklucza dany typ drogi, nie warto ryzykować utraty ubezpieczenia. Plan B dla Fiordów Zachodnich może oznaczać rezygnację z Látrabjarg na rzecz spokojniejszego dnia w Patreksfjörður, odwiedzenie Hólmavíku albo przejazd krótszym odcinkiem Vestfjarðaleiðin.
Na północy mniej znane atrakcje Islandii są łatwiejsze logistycznie. Kolugljúfur leży niedaleko drogi nr 1 i daje kanion z wodospadami bez tłumów południa. Hvitserkur, bazaltowa skała przy półwyspie Vatnsnes, najlepiej wygląda przy niższej wodzie i spokojnym wietrze. Tröllaskagi, z miasteczkami Siglufjörður i Hofsós, łączy tunele, góry, śledziową historię regionu i baseny z widokiem na fiord. To dobra alternatywa dla osób, które chcą zobaczyć północ bez intensywnego dnia przy Mývatn.
Fiordy Wschodnie i lokalna Islandia
Fiordy Wschodnie Islandii są najlepszym miejscem na zwolnienie po intensywnym południu. Po lodowcach, lagunach i długich odcinkach czarnych sandrów krajobraz zmienia się na wąskie zatoki, kolorowe domy, porty i góry schodzące prosto do wody. Kamper pasuje tu bardzo dobrze, bo najciekawsze postoje są rozproszone, a dzień można zbudować wokół jednego fiordu zamiast kilku atrakcji oddalonych od siebie o setki kilometrów.
Seyðisfjörður, Borgarfjörður Eystri i Djúpivogur
Seyðisfjörður ma kolorową zabudowę, port promowy i malowniczy zjazd z przełęczy drogą nr 93. Nawet jeśli nie nocujesz w miasteczku, przejazd z Egilsstaðir daje jeden z ładniejszych momentów drogowych na wschodzie. Przy mgle albo świeżym śniegu na przełęczy lepiej sprawdzić warunki i nie traktować tego odcinka jak zwykłego dojazdu po zakupy.
Borgarfjörður Eystri jest dobrym punktem na maskonury latem. Przy Hafnarhólmi gniazduje około 10 000 par, a platformy obserwacyjne pozwalają oglądać ptaki bez chodzenia po stromych krawędziach. Dojazd z Egilsstaðir ma około 70 km, ale przez widoki i postoje lepiej liczyć 1,5-2 godziny. Najlepszy sezon na maskonury trwa zwykle od późnej wiosny do połowy sierpnia, potem ptaki odpływają na ocean.
Djúpivogur ma inne tempo: spokojny port, instalację jaj ptaków Eggin í Gleðivík, małe galerie i dobre miejsce na przerwę między Höfn a fiordami. W pobliżu, w Stöðvarfjörður, działa Petra’s Stone Collection, prywatna kolekcja minerałów zbieranych od 1946 roku przez Petrę Sveinsdóttir. Wschodnia Islandia jest geologicznie świetnym miejscem na takie muzeum, bo bazalty, agaty, jaspisy i zeolity pokazują krajobraz od strony detalu, nie tylko panoramy. Lokalne inspiracje można sprawdzać przez Visit East Iceland.
Jak dojechać do Borgarfjörður Eystri i Mjóifjörður bez ryzyka?
Do Borgarfjörður Eystri prowadzi droga nr 94. Zwykły kamper poradzi sobie tam w dobrych letnich warunkach, ale trzeba uwzględnić zakręty, przewyższenia i wiatr na odsłoniętych fragmentach. Nie planuj tego jako dodatku po całym dniu jazdy z południa. Lepszy układ to nocleg w Egilsstaðir albo Seyðisfjörður, poranny wyjazd do Borgarfjörður Eystri, spacer przy porcie i powrót przed wieczorem.
Mjóifjörður jest piękny, ale bardziej wymagający. Droga nr 953 prowadzi do jednego z najbardziej odludnych fiordów wschodu i przed wjazdem trzeba sprawdzić przejezdność, wiatr oraz mgłę. Jeśli prognoza jest słaba, bezpieczniejszą alternatywą będzie Seyðisfjörður albo spokojny dzień przy jeziorze Lagarfljót. W kamperze ważna jest prosta zasada: boczna trasa ma być nagrodą za dobre warunki, nie obowiązkowym punktem mimo ostrzeżeń.
Noclegi, legalne postoje i planowanie bez stresu

Nocowanie kamperem na Islandii nie oznacza swobodnego stawania gdziekolwiek. Zgodnie z zasadami opisanymi przez SafeTravel kamperem i vanem należy nocować na zorganizowanych kempingach albo na prywatnym terenie za zgodą właściciela. Przy parkach narodowych, rezerwatach i plażach mogą obowiązywać dodatkowe ograniczenia. To nie jest formalność: presja turystyczna na Islandii jest duża, a delikatna roślinność i gleby wulkaniczne łatwo ulegają zniszczeniu.
Przy mniej znanych atrakcjach dobry kemping jest częścią trasy, nie dodatkiem po zmroku. Przed zjazdem z głównej drogi sprawdź, czy najbliższy kemping ma prysznice, kuchnię, zrzut szarej wody, możliwość napełnienia zbiornika i płatność kartą. Na uboczu stacje paliw bywają oddalone o 80-120 km, więc tankowanie przy markach N1, Olís albo Orkan lepiej zrobić przed fiordami, a nie wtedy, gdy wskaźnik spadnie do rezerwy.
Jak łączyć atrakcję z legalnym kempingiem
- Najpierw wybierz region dnia: na przykład Rauðisandur i Patreksfjörður, nie Rauðisandur, Látrabjarg, Dynjandi i Ísafjörður jednego dnia.
- Potem sprawdź kemping końcowy: godziny recepcji, kuchnię, prysznic, opinie o osłonięciu od wiatru i dojazd po szutrze.
- Tankuj przed zjazdem: szczególnie przed Fiordami Zachodnimi, Mjóifjörður i dłuższymi odcinkami północnych półwyspów.
- Kończ jazdę przed wieczornym wiatrem: przy fiordach i plażach różnica między 17:00 a 21:00 bywa odczuwalna.
- Miej krótszy wariant: gdy mgła zasłoni przełęcz, wybierz basen, muzeum albo port zamiast kolejnej bocznej drogi.
Koszty trzeba liczyć praktycznie. Kempingi często kosztują około 2000-3500 ISK za osobę, prysznic może być w cenie albo wymagać dopłaty, a pranie potrafi kosztować 800-1500 ISK. Lokalny basen bywa tańszy niż komercyjna laguna: orientacyjnie 1000-1500 ISK za miejski basen kontra kilka tysięcy ISK za popularne gorące źródło z rezerwacją. Więcej planowania budżetu ułatwią koszty podróży kamperem po Islandii.
Na zakupy najlepiej polować w większych miejscowościach: Bónus, Krónan i Nettó są zwykle rozsądniejsze cenowo niż małe sklepy przy stacjach. W kamperze dobrze działa zestaw prosty: skyr, owsianka, pieczywo żytnie, masło, ser, zupa w kartonie, makaron, tuńczyk, kawa i termos. Przy wietrznej pogodzie gorąca zupa na kempingu po Dynjandi daje więcej niż kolejny postój przy zimnym parkingu.
Plan B jest obowiązkowy. Jeśli Mjóifjörður przykrywa mgła, zostań przy Seyðisfjörður. Jeśli wiatr na Látrabjarg jest zbyt mocny, wybierz basen w Patreksfjörður i spacer po miasteczku. Jeśli ostrzeżenia pogodowe dotyczą północy, skróć przejazd do najbliższego kempingu i ustaw kamper przodem do wiatru. Przy decyzjach pogodowych trzymaj pod ręką Islandia kamperem – bezpieczeństwo i pogoda, bo spokojniejszy dzień często ratuje całą trasę kamperem Islandia.
Najczęściej zadawane pytania
Czy zwykłym kamperem można dojechać do mniej znanych atrakcji Islandii?
Tak, wiele spokojniejszych miejsc leży przy drogach asfaltowych albo dobrych drogach szutrowych. Zwykłym kamperem da się sensownie zwiedzać Snæfellsnes, północne kaniony, część Fiordów Zachodnich i Fiordy Wschodnie. Trzeba unikać dróg F, jeśli wypożyczalnia nie dopuszcza pojazdu do takich tras, i zawsze sprawdzać warunki przed wjazdem na odcinki przez przełęcze.
Ile dni dodać do trasy, żeby zobaczyć Fiordy Zachodnie?
Minimum to 3 dni, ale wygodniejszy wariant to 4-5 dni. Dynjandi, Rauðisandur, Látrabjarg i Patreksfjörður nie układają się dobrze w szybki objazd, bo drogi są kręte, a pogoda potrafi spowolnić przejazd. Na Fiordach Zachodnich 200 km może wypełnić większość dnia, zwłaszcza gdy dodasz postoje, zdjęcia i basen.
Czy nocowanie na dziko kamperem jest na Islandii dozwolone?
Co do zasady kamperem należy nocować na kempingach albo na prywatnym terenie za zgodą właściciela. W obszarach chronionych, przy popularnych atrakcjach i na plażach mogą obowiązywać dodatkowe zakazy. Najbezpieczniej planować dzień tak, aby ostatnia atrakcja była oddalona maksymalnie 30-60 minut od legalnego kempingu.
Które regiony są dobre na spokojniejszą Islandię?
Najlepsze będą Fiordy Zachodnie, Fiordy Wschodnie, półwysep Tröllaskagi, północne okolice Kolugljúfur i mniej popularne części Snæfellsnes. Południowe wybrzeże jest spektakularne, ale w sezonie ma największy ruch. Jeśli zależy ci na ciszy, lokalnych basenach i małych muzeach, wschód i północ dadzą bardziej równy rytm podróży.
Czy poza oczywistym szlakiem trzeba mieć auto 4×4?
Nie zawsze. Auto 4×4 pomaga przy wybranych trasach szutrowych i drogach górskich, ale wiele lokalnych atrakcji jest dostępnych zwykłym kamperem. Ważniejsze od samego napędu jest sprawdzenie regulaminu wypożyczalni, prognozy, statusu drogi i realnego czasu przejazdu. Jeśli trasa wymaga przekraczania rzek albo prowadzi drogą F, zwykły kamper odpada.
Jestem Beata Kluska i pasjonuje mnie podróżowanie. Przez ostatnie 8 lat mojego życia udało mi się odwiedzić 27 krajów. Na tym blogu chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z tych wypraw. Przez lata 2020-2022 nie podróżowałem za granicę z powodu globalnej sytuacji zdrowotnej, która wpłynęła na cały świat. Teraz, gdy ograniczenia się zakończyły, mam w planach odwiedzić kolejne kraje, by zbliżyć się do liczby 40. Zapraszam do czytania mojego bloga.




